Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności   
ROZUMIEM

Działka na Mazurach czy w słonecznej Hiszpanii?

  • Data dodania: 07.07.2022
  • Autor wpisu: Marek Kożusik
Nieruchomość za granicą, dom na Maderze czy średniej wielkości apartament w Egipcie – wielu Klientów naszego Biura Nieruchomości uważa, że to nieosiągalny luksus i poszukują własnego miejsca do rekreacji na zatłoczonych w sezonie Mazurach, nad polskim morzem czy w górach. Nic bardziej mylnego. W wielu krajach na świecie nieruchomości są o wiele tańsze, a inwestycje w nieruchomości poza Polską ostatnimi czasy zyskują na popularności.

Kupując dom czy mieszkanie za granicą trzeba liczyć się z tym, że musi to być inwestycja całoroczna. Sami możemy w niej wypoczywać podczas wakacji czy w dowolnie wybranym okresie. Na pozostałe miesiące opłaca się lokum wynająć. W krajach, gdzie wakacje trwają cały rok nie będzie z tym większego problemu. Sezon turystyczny jest tam zdecydowanie dłuższy, a stawki za wynajem, liczone w euro, przeważnie sporo przewyższają te, jakie można uzyskać w Polsce.

Gdzie szukać okazji?

Zagraniczne inwestycje stały się bardziej popularne w dobie pandemii. Praca zdalna mogła być wykonywana tak naprawdę z każdego miejsca na ziemi. Zamiast w zatłoczonych blokowiskach niektórzy mogli pracować siedząc z laptopem nad basenem czy na brzegu oceanu.


Czytaj też: Agent nieruchomości - krótka historia zawodu marzeń        https://bnexpert.pl/content/content/87/515/53



Dziś Polacy polują na działki w Chorwacji, Austrii, Hiszpanii i we Włoszech. Te państwa stanowią ponad 90 proc. całego popytu. W polu zainteresowania jest też Słowacja, Szwajcaria, Dominikana czy Dubaj.

Według serwisu Morizon.pl, najwięcej okazji cenowych znajdziemy w małych miejscowościach Grecji, Bułgarii, Serbii, a nawet Hiszpanii, Portugalii czy południowych Włoch. Niskie ceny mieszkań, czy domów są wynikiem ich masowego wyludniania się. Ich mieszkańcy przenieśli się do dużych miast i sporo nieruchomości od lat stoi pustych.

Uważaj! Dom za 1 EURO to pułapka

Ciągle też pojawiają się propozycje sprzedaży rozpadających się domów za euro. Hasło to kilka lat temu wzbudzało niemałe emocje wśród inwestorów. Ten marketingowy chwyt jako pierwsze ogłosiły Włochy.

Nie polecamy takich inwestycji, bo choć cena jest atrakcyjna, to zakup może okazać się wielkim problemem. Domy za 1 euro to są najczęściej rudery bez okien i dachów, które wymagają gruntownego remontu, a to jest wydatek liczony już w dziesiątkach tysięcy euro. Dodatkowo trzeba to zrobić w określonym czasie i pod nadzorem gminy, która na wszystko musi wyrazić zgodę. Dopiero kiedy wszystkie prace się zakończą, co zwykle trwa jakieś 3 lata, można formalnie stać się właścicielem nieruchomości.

Włoskie nieruchomości z 1 EURO znajdują się często na odległych terenach, gdzie zazwyczaj nie ma żadnych udogodnień, są mało atrakcyjne do wypoczynku czy pod inwestycję.



Czytaj też: Mała łazienka może być stylowa i funkcjonalna     https://bnexpert.pl/content/content/87/514/52



Jak zrealizować taką zagraniczną inwestycję?

Przede wszystkim powinniśmy szukać ofert u sprawdzonego pośrednika zakupu nieruchomości. Możemy także poszukać agencji na miejscu, ale warto przed transakcją sprawdzić opinie, by nie paść ofiarą oszustwa.

Banki w Polsce raczej nie udzielają kredytów na zakup nieruchomości za granicą. Dlaczego? Wynika to głównie z obawy ciągłości finansowej. Czasami kredyty są zabezpieczane inną nieruchomością, która znajduje się w Polsce - jeżeli takiego zabezpieczenia nie mamy, to kredyt może być problemem.

Zagraniczne nieruchomości jawią się jako coś egzotycznego. Głównie dlatego, że najczęściej wybierane są te, które położone są w ciepłym klimacie. W takim przypadku jest to świetna opcja na urlopowe wyjazdy. Można pojechać do swojego domu zawsze, gdy pojawi się chęć odpoczynku. Przez całą resztę sezonu dom może być wynajmowany. Dzięki temu cały czas na bieżąco na siebie zarabia i tym samym spłaca zainwestowane pieniądze.

Szukasz porady specjalisty? Zadzwoń 579 10 90 90
Sprawdź też: www.bnexpert.pl